projekt: http://szablony.atcsites.com

O SZKOLE

projekt: http://szablony.atcsites.com

FOTOGALERIA

projekt: http://szablony.atcsites.com

LLP COMENIUS

projekt: http://szablony.atcsites.com

NASZE  MIASTO

projekt: http://szablony.atcsites.com
projekt: http://szablony.atcsites.com

MENU GŁóWNE

Strona główna

Plan lekcji

Historia szkoły

Nasz patron

Kadra

Kronika

Uczniowie

Orlik

Projekty edukacyjne

    INFORMATOR

Dokumenty

Harmonogram

Kalendarium

Rada Rodziców

Opieka specjalistów

    KĄCIK UCZNIA

Samorząd

Linki

Sukcesy uczniów


 
 



Warto przeczytać



    Teatr Miejski w Bydgoszczy

   Pierwszy gmach Teatru Miejskiego w Bydgoszczy powstał w 1824 roku przy dzisiejszym placu Teatralnym na terenie zajmowanym wcześniej przez zakon karmelitanów
.

  Zachował się do 1835 roku kiedy to strawił go pożar. Odbudowany nie miał jednak szczęścia i spłonął ponownie w 1890 roku.
Wówczas to w ratuszu zapadła decyzja o budowie nowego, o wiele większego i bardziej reprezentacyjnego, godnego miasta.

   Zadanie to zlecono znanemu niemieckiemu architektowi Schelingowi, i tak, w 1896 roku powstała monumentalna, dwupiętrowa neoklasyczna budowla, na którego widowni, w lożach i na dwóch poziomach balkonów, mogło zasiąść blisko 750 widzów.
    Teatr posiadał dużą scenę i bogate jak na ówczesne czasy wyposażenie, stając się jedną z najnowocześniejszych scen w całych Prusach, a potem i w Polsce.
    Pierwszym dyrektorem Miejskiego Teatru Polskiego, był Ludwik Dybizbański. Pod jego kierownictwem wystawiono w bydgoskim teatrze miedzy innymi wielkie polskie dramaty - "Wesele", "Warszawiankę" i "Dziady".
    Dzień 22 stycznia 1920 roku okazał się historyczną datą w dziejach teatru polskiego w Bydgoszczy. W tym oto dniu po raz pierwszy słowo polskie padło ze sceny Teatru Miejskiego. Niemcy odstąpili ją wyjątkowo z okazji przyłączenia miasta do Rzeczypospolitej.
    Lata po wyzwoleniu spod pruskiego zaboru to eksplozja najwyższego lotu repertuaru polskiego - Słowacki, Mickiewicz, Fredro, Bałucki i Wyspiański. Obok "Mazepy" czy "Zemsty" wystawiano młodopolskie dramaty, a wśród nich "Zaczarowane koło" Rydla i
"W sieci" Kisielewskiego.
    W dwudziestoleciu międzywojennym bydgoską scenę prowadzili miedzy innymi Wanda Siemaszkowa, Józef Karbowski, Karol Benda, Władysław Stoma i Aleksander Rodziewicz. Za czasów Stomy, gmach teatru był wielokrotnie remontowany. Wprowadzono wiele nowoczesnych urządzeń, w tym scenę obrotową (jedną z pierwszych w kraju). Wystawiano największe dzieła literatury polskiej i światowej, ale także rewie, operetki i wodewile.
    Na afiszach i scenie pojawiały się najwięksi ówcześni aktorzy polscy, wśród nich Ludwik Solski, Aleksandra Węgierko, Kazimierz Junosza-Stępowski, Stefan Jaracz, a także Mieczysława Ćwiklińska, Stanisława Wysocka i Hanka Ordonówna.
    Na spektakle do Bydgoszczy zapraszano też są renomowane teatry stołeczne, częstym gościem był zespół "Reduty" Juliusza Osterwy. W teatrze odbywały się także ważne dla miasta akademie i uroczystości. To z jego sal w styczniu 1937 roku prezydent miasta, Leon Barciszewski zainaugurował działalność rozgłośni Radia Polskiego w Bydgoszczy.
    Rok później Teatrowi Miejskiemu uroczyście nadano imię Karola Huberta Roztworowskiego.

     Ostatnią premierą przed wojną była wystawiona 31 sierpnia 1939 roku komedia Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej "Powrot mamy". Piękny i bogato wyposażony gmach  nigdy już nie miał służyć polskiej kulturze. Po wyzwoleniu w styczniu 1945 roku, zajęty przez żołnierzy Armii Czerwonej teatr spłonął w nie do końca wyjaśnionych okolicznościach.
Scenograf Antoni Muszyński, w wywiadzie udzielonym Zofii Nowickiej z Bydgoskiego Informatora Kulturalnego, powiedział:
    " (...) Na trzy dni przed Gwiazdką wywołano mnie i skierowano do Bydgoszczy do malowania afiszów kinowych, bo (...) w teatrze urządzono kino. Za dnia malowałem afisze a w nocy miałem obowiązek pilnować teatr przez pożarem. teatr był cały pomalowany na barwy ochronne, otoczony specjalnie przywiezionymi drzewami maskującymi. To chyba zmyliło Rosjan i rzucili na  gmach bomby zapalające. Ale nie wyrządziły one wielkiej szkody. Była spalona scena i dach nad nią się zawalił, ale widownia była zupełnie nie uszkodzona i remont wydawał się zupełnie możliwy."
     Pozostaje więc  jeszcze jedną białą plamą w naszej historii wiedza o tym, kto podjął decyzję o całkowitym wyburzeniu gmachu Teatru Miejskiego, który  przez lata jeszcze mógł służyć polskiemu społeczeństwu.

Opracowanie: A.K

Źródło:
* E.Czerska " Teatr Polski w Bydgoszczy - almanach sceny bydgoskiej 1920 - 1990"
*
www.bydzia.pl
*





Integracja

Biblioteka

Świetlica